Czy Ethena stanie się drugą Terrą? Red flags w projekcie z 1,2 mld USD na starcie

Ethena Labs zaprezentowała swój nowy token – ENA – oraz stablecoin, USDe. Projekt zdobył uznanie znanych postaci w świecie kryptowalut, ale pojawiły się także opinie sugerujące, że może podążać ścieżką Terry. Ethena twierdzi, że nowy token ma sprawić, że projekt będzie bardziej zdecentralizowany i bezpieczny, ale niektórzy analitycy zwracają uwagę na potencjalne ryzyko związane z inicjatywą. Mimo kontrowersji, wartość rynkowa ENA wzrosła do 1,2 miliarda USD od premiery projektu.

Model działania Etheny budzi wiele emocji w społeczności kryptowalut. Protokół oparty na tokenie ENA ma umożliwić posiadaczom decydowanie o przyszłości platformy, a emisja USDe ma zapewnić stabilność wartości stablecoinu. Chociaż Ethena inwestuje w ETH jako zabezpieczenie, to nie brak kontrowersji związanych z ryzykiem wynikającym z tego mechanizmu. Analitycy podkreślają znaczenie ostrożności, zwłaszcza po przeszłych niepowodzeniach innych projektów.

Pomimo obiecującego startu, istnieją obawy co do projektu. Krytycy wskazują na nieujawnione ryzyko oraz luki w kodzie Etheny, co budzi obawy o bezpieczeństwo inwestycji. Mimo wsparcia znanych postaci, takich jak Arthur Hayes, inwestorzy powinni zachować ostrożność. Rynki kryptowalut są pełne niespodzianek, dlatego inwestowanie w innowacyjne projekty, takie jak Ethena, niesie ze sobą potencjalne ryzyko, ale także szansę na zysk.